Spis treści
Szanowni Państwo, Drodzy Czytelnicy,
Piszę te słowa, patrząc na kalendarz, który wskazuje 20 listopada 2025 roku, i mam nieodparte wrażenie, że historia nie tyle przyspieszyła, co wrzuciła piąty bieg, zerwała hamulce i pędzi prosto na betonową ścianę, za którą czai się przepaść. Obejrzałem uważnie materiał wideo opublikowany na kanale wideoprezentacje, w którym autor, z właściwą sobie emfazą, ogłasza: "Stało Się! Opublikowano Listy!". Ale czy zdajemy sobie sprawę, co tak naprawdę się stało? Czy rozumiemy, że ten medialny cyrk z listami Epsteina to zaledwie wierzchołek góry lodowej, pod którym kryją się manewry floty wojennej zdolne podpalić zachodnią półkulę oraz dyplomatyczne szachy, w których Polska – jeśli nie będziemy cholernie uważni – może zostać poświęcona jak pionek w gambicie królewskim?
Jako dziennikarz, który widział już niejedno, i jako Polak, dla którego racja stanu jest kompasem, a nie chorągiewką na wietrze, postanowiłem przeprowadzić dla Was wiwisekcję ostatnich 48 godzin. To, co odkryłem, przekopując się przez setki depesz, raportów i przecieków, jeży włos na głowie. Mamy do czynienia z splotem trzech potężnych wątków: otwarciem wrót piekieł zwanych archiwami Epsteina, militarnym uderzeniem USA w stronę Wenezueli w ramach operacji "Southern Spear" oraz – co dla nas, nad Wisłą, jest najbardziej bolesne – wyciekiem planu "pokojowego" dla Ukrainy, który pachnie nową Jałtą.
Zapraszam Was do lektury raportu, który nie bierze jeńców. To będzie długa podróż przez korytarze Waszyngtonu, pokłady lotniskowców na Karaibach i gabinety, w których kreśli się nowe granice Europy Wschodniej.
I. TEATR CIENI W WASZYNGTONIE: LISTY, ŚWINKI I WOJNA DOMOWA
Zacznijmy od tego, co rozpala wyobraźnię mas i co stanowi punkt wyjścia analizowanego materiału wideo. Listy. Mityczne "listy klientów" Jeffreya Epsteina. Przez lata traktowane jak miejska legenda, jak straszak, którego nikt nie odważy się użyć. A jednak.
1.1. Legislacyjny Blitzkrieg: 427 do 1
Jeszcze kilka miesięcy temu Donald Trump, mistrz gry na zwłokę, zdawał się trzymać te dokumenty jako kartę przetargową. A tu nagle? Zwrot o 180 stopni. Przeprowadziłem research dotyczący legislacyjnej ścieżki, jaką przeszła ta sprawa, i wyniki są szokujące w swojej jednomyślności.
W dniu 18 listopada 2025 roku Izba Reprezentantów USA przyjęła ustawę "Epstein Files Transparency Act". Wynik głosowania? 427 do 1. Zrozumcie Państwo skalę tego wydarzenia. W tak spolaryzowanym Kongresie, gdzie Demokraci i Republikanie nie potrafią się zgodzić co do koloru nieba, tutaj zapadła niemal absolutna jedność. Jedynym sprawiedliwym – lub jedynym, który wie coś, czego inni nie wiedzą – okazał się republikański kongresmen Clay Higgins z Luizjany, który jako jedyny zagłosował przeciw. Senat? "Klepał" ustawę tego samego dnia, jednogłośnie. Wczoraj, 19 listopada, prezydent Trump złożył swój podpis.
Zegar zaczął tykać. Departament Sprawiedliwości (DOJ) ma 30 dni na publikację dokumentów. Ale dlaczego teraz? Dlaczego Trump, który przez całą kampanię i początek kadencji kluczył, nagle otwiera puszkę Pandory? Odpowiedź, moim zdaniem, nie leży w nagłym przypływie moralności, ale w brutalnej kalkulacji politycznej i... nerwach.
1.2. "Cicho, świnko!" – Incydent na pokładzie Air Force One
Aby zrozumieć atmosferę panującą w Białym Domu, musimy cofnąć się o kilka dni, do 14 listopada. To wydarzenie, które wstrząsnęło amerykańskimi mediami, a u nas przeszło nieco cichszym echem, jest kluczem do zrozumienia psychologii obecnego prezydenta.
Na pokładzie Air Force One doszło do scysji, która przejdzie do historii relacji media-władza. Catherine Lucey, doświadczona korespondentka Bloomberga (pracowała wcześniej dla AP i Wall Street Journal ), zadała Trumpowi pytanie, które ewidentnie trafiło w czuły punkt. Zapytała o akta Epsteina i o to, dlaczego prezydent nie ujawnił ich wcześniej, skoro – jak twierdzi – nie ma w nich nic obciążającego.
Reakcja Trumpa była gwałtowna i, nie bójmy się tego słowa, prostacka. Wskazał na dziennikarkę palcem i rzucił: "Quiet. Quiet, piggy" (Cicho. Cicho, świnko).
Jako publicysta z wieloletnim stażem powiem Wam jedno: polityk tej rangi, lider supermocarstwa, nie obraża dziennikarzy w taki sposób, gdy czuje się pewnie. Robi to, gdy czuje na plecach oddech zagrożenia. Ten incydent pokazuje, że nerwowość w otoczeniu Trumpa sięga zenitu. Co więcej, jak donosi prasa, żaden z kolegów dziennikarzy obecnych na pokładzie nie stanął w obronie Lucey. To pokazuje paraliż, w jakim funkcjonują tamtejsze media – strach przed utratą dostępu do "ucha prezesa" jest silniejszy niż solidarność zawodowa.
Warto tu dodać kontekst historyczny, który wygrzebałem w moich notatkach. To nie pierwszy raz, gdy Trump używa "świńskiej" metaforyki wobec kobiet. Pamiętamy sprawę Alicii Machado, byłej Miss Universe, którą nazwał "Miss Piggy". To jest jego modus operandi w sytuacjach stresowych – dehumanizacja przeciwnika. Ale tym razem stawka jest wyższa niż konkurs piękności.
1.3. Operacja "Bubba" i oralna obsesja Ameryki
Autor analizowanego materiału wideo słusznie zauważa, że publikacja list to broń obosieczna. Trump nie czeka biernie na to, co wypłynie. Mój research wskazuje na brutalną kontrofensywę, którą nazwałbym roboczo "Operacją Bubba".
Nowa Prokurator Generalna, Pam Bondi (zatwierdzona w lutym 2025, postać o żelaznej lojalności wobec Trumpa, która broniła go podczas pierwszego impeachmentu ), otrzymała jasne polecenie: prześwietlić powiązania Demokratów z Epsteinem. Bondi błyskawicznie wyznaczyła do tego zadania Jaya Claytona, byłego szefa SEC, co samo w sobie jest ciekawym ruchem – rzucenie eksperta od rynków finansowych na sprawę kryminalną o podłożu seksualnym sugeruje, że Trump szuka nie tylko brudów obyczajowych, ale i śladów pieniędzy.
Ale to, co wycieka do prasy, ma charakter typowo tabloidowy. W centrum uwagi znalazł się e-mail Marka Epsteina (brata Jeffreya) z 2018 roku. Pada w nim sugestia, by Jeffrey zapytał Putina, czy ten ma "kompromitujące zdjęcia Trumpa b*****g Bubba".
Dla niewtajemniczonych: "Bubba" to potoczny przydomek Billa Clintona. Frazę tę można interpretować wieloznacznie, ale w rynsztokowym języku internetu i teorii spiskowych odczytano to jednoznacznie jako sugestię aktów homoseksualnych. Oczywiście, Mark Epstein tłumaczy teraz, że to żart, że "Bubba" to ktoś inny , ale narracja poszła w świat. Trump buduje prosty przekaz: "Clintonowie są zboczeni, ja jestem ofiarą spisku".
Przypomina mi to czasy Moniki Lewinsky i debatę o tym, co jest, a co nie jest "stosunkiem seksualnym". Ameryka wchodzi w fazę totalnej wojny domowej na teczki, w której debata publiczna zniża się do poziomu magla. I tu pojawia się moje pytanie – czy supermocarstwo, które zajmuje się analizowaniem, kto kogo i w jaki sposób zadowalał na prywatnej wyspie, jest w stanie skutecznie zarządzać ładem światowym? Odpowiedź nasuwa się sama i nie jest optymistyczna.
1.4. Dygresja: Charlie LeDuff i upadek etosu
W tym miejscu muszę zrobić małą dygresję, bo w researchu natrafiłem na nazwisko, które jest mi bliskie jako symbolu starego, dobrego dziennikarstwa, a które pojawia się w tym bagnie. Charlie LeDuff. To zdobywca Pulitzera, człowiek, który nie bał się ubrudzić rąk. Jego nazwisko wypływa w kontekście wniosków FOIA do Departamentu Skarbu z 2019 roku , ale co ważniejsze – LeDuff był jedną z twarzy śledztwa w sprawie kryzysu wodnego we Flint. Śledztwa, które zostało zdemontowane przez Danę Nessel, Demokratkę.
Dlaczego o tym wspominam? Bo LeDuff to symbol tego, jak system niszczy tych, którzy zadają niewygodne pytania, niezależnie od opcji politycznej. Dziś, gdy patrzę na Catherine Lucey nazwaną "świnką" i LeDuffa, którego praca została zmielona przez polityczne tryby, widzę obraz mediów i wymiaru sprawiedliwości, które przestały służyć prawdzie, a stały się narzędziami w wojnie plemiennej. W takiej atmosferze, ujawnienie list Epsteina nie przyniesie oczyszczenia (katharsis), lecz jedynie więcej chaosu.
II. POŁUDNIOWA WŁÓCZNIA: CZY KARAIBY STANĄ SIĘ NOWYM WIETNAMEM?
Kiedy amerykańska opinia publiczna żyje "Świnką" i listami, na Morzu Karaibskim dzieją się rzeczy, które w normalnych czasach nie schodziłyby z czołówek gazet. Autor filmu Ator wspomina o przyspieszeniu wydarzeń. Spójrzmy na mapę, bo tam rysuje się scenariusz wojenny.
2.1. Operacja "Southern Spear" – Fakty i liczby
To nie są ćwiczenia. 13 listopada Sekretarz Wojny (tak, administracja Trumpa przywróciła tę archaiczną, ale jakże wymowną nomenklaturę) Pete Hegseth oficjalnie ogłosił operację "Southern Spear" (Południowa Włócznia). Przeanalizowałem siły i środki zaangażowane w ten region i muszę Państwu przedstawić twarde dane, bo one mówią więcej niż tysiąc słów polityków.
Tabela 1. Siły USA zgromadzone w regionie Karaibów (Stan na 20.11.2025)
| Rodzaj sił | Szczegóły | Liczebność/Opis |
| Grupa Uderzeniowa | USS Gerald R. Ford | Największy lotniskowiec świata, napęd jądrowy |
| Grupa Desantowa | USS Iwo Jima, USS Fort Lauderdale, USS San Antonio | Okręty desantowe zdolne do wysadzenia piechoty morskiej |
| Personel | Marynarze, Marines, Siły Specjalne |
Ok. 15 000 żołnierzy |
| Technologia | Saildrone, autonomiczne łodzie przechwytujące |
Hybrydowa flota robotyczna do inwigilacji i ataku |
| Lotnictwo | F-35 (stacjonujące m.in. w Puerto Rico) |
Myśliwce 5. generacji patrolujące "niemal całą dobę" |
To jest największa koncentracja sił USA w tym regionie od czasu interwencji na Haiti w 1994 roku. Oficjalny powód? Walka z narkotykami. Administracja Trumpa uznała wenezuelski "Cartel de los Soles" (Kartel Słońc) za organizację terrorystyczną, a prezydenta Nicolása Maduro za jego szefa. Wyznaczono nawet nagrodę za jego głowę – 50 milionów dolarów.
2.2. Wojna hybrydowa 2.0
Ale nie bądźmy naiwni. Nie wysyła się grupy uderzeniowej lotniskowca atomowego, by łapać przemytników w motorówkach. To jest przygotowanie do zmiany reżimu lub pokaz siły mający na celu zastraszenie. Trump wprost mówi, że "nie wyklucza niczego", łącznie z interwencją lądową.
Co ciekawe, w operacji biorą udział jednostki autonomiczne – drony morskie typu Saildrone. To pokazuje nową twarz wojny. Amerykanie testują na żywym organizmie doktrynę "Hybrid Fleet". Już teraz mamy ofiary – w atakach na domniemane łodzie przemytników zginęło blisko 50 osób. Maduro w odpowiedzi mobilizuje 4 miliony milicjantów i grozi "wojną totalną".
2.3. Drugie dno karaibskiego kryzysu
Tutaj muszę postawić tezę, o której rzadko się mówi. Czy ta wojna jest potrzebna Ameryce strategicznie? Wątpliwe. Wenezuela jest zrujnowana. Ale politycznie? Jest bezcenna.
W obliczu skandalu z Epsteinem, który może pogrążyć elity obu partii, nic nie jednoczy narodu (lub przynajmniej nie zajmuje czasu antenowego Fox News) tak skutecznie, jak "sprawiedliwa wojna" z "narkoterrorystami" u bram Ameryki. To klasyczny manewr wag the dog (fakty medialne). Trump pokazuje: "Patrzcie, bronię waszych dzieci przed narkotykami", podczas gdy media pytają o jego relacje z "Bubbą".
Dla Polski to fatalna wieść. Dlaczego? Bo każdy żołnierz, każdy dron i każdy dolar wydany na Karaibach to zasoby, których zabraknie na wschodniej flance NATO. Zaangażowanie USA w Ameryce Południowej oznacza drenaż uwagi strategicznej. Waszyngton nie ma nieskończonej przepustowości decyzyjnej. Kiedy Situation Room zajmuje się Caracas, Moskwa ma wolną rękę w Kijowie.
III. ZDRADA O ŚWICIE? UKRAIŃSKI PLAN "POKOJOWY" I CIEŃ JAŁTY
Przechodzę teraz do wątku, który dla nas jest kwestią życia i śmierci, a który w analizowanym materiale wideo pojawia się jako zapowiedź szybkich rozstrzygnięć. Obawiam się, że słowo "szybkie" w tym przypadku jest synonimem słowa "tragiczne".
3.1. Wyciek, który mrozi krew w żyłach
W ostatnich dniach (stan na 19-20.11.2025) światło dzienne ujrzały szczegóły planu pokojowego administracji Trumpa. Źródła takie jak "The Guardian", "Axios" czy agencja RIA Novosti donoszą o założeniach, które brzmią jak wyrok na suwerenność Ukrainy.
Zestawiłem kluczowe punkty tego wycieku w tabelę, abyśmy mieli jasność sytuacji.
Tabela 2. Założenia "Planu Pokojowego" Trumpa wg przecieków medialnych
| Obszar | Założenia planu | Implikacje dla Polski |
| Terytorium |
De facto uznanie rosyjskiej kontroli nad Krymem i Donbasem. |
Legitymizacja agresji; Rosja przesuwa się na zachód. |
| Front |
Zamrożenie działań wzdłuż obecnej linii kontaktu. |
Powstanie niestabilnej, "krwawiącej" granicy. |
| NATO | Ukraina ma zrzec się ambicji wejścia do Sojuszu na lata. | Ukraina pozostaje w "szarej strefie" bezpieczeństwa. |
| Wojska USA |
Przesunięcie sił z Niemiec do Polski, Rumunii i krajów bałtyckich. |
Polska staje się krajem stricte frontowym, a nie zapleczem. |
3.2. Keith Kellogg i dyplomatyczny taniec
Keith Kellogg, specjalny wysłannik Trumpa, dwoi się i troi, by dementować doniesienia, jakoby plan miał zostać ogłoszony lada moment, np. podczas Konferencji Bezpieczeństwa w Monachium. Twierdzi, że "prezydent sam przedstawi plan". Ale te zaprzeczenia brzmią pusto. Mleko się rozlało.
Szczególnie niepokojący jest punkt dotyczący "europejskich butów na ziemi" (western boots on the ground) w ramach sił rozjemczych. Czy to oznacza, że polscy żołnierze mają pilnować "pokoju" na linii Dniepro, podczas gdy Amerykanie będą się wycofywać, by pilnować plantacji koki w Wenezueli? To scenariusz, w którym bierzemy na siebie całe ryzyko kinetyczne, nie mając wpływu na decyzje polityczne.
3.3. Polski dylemat: Między młotem a kowadłem
Jako polski publicysta muszę to nazwać po imieniu, choć wielu poprawnych politycznie kolegów pewnie by się skrzywiło: to pachnie Monachium 1938. Jeśli Zachód zmusi Ukrainę do oddania ziemi za "pokój", który potrwa tyle, ile Putinowi zajmie przezbrojenie armii, to my jesteśmy następni w kolejce do "negocjacji".
Dokumenty sugerują przesunięcie 35 000 żołnierzy USA z Niemiec na wschód. Brzmi dobrze? "Więcej Jankesów w Polsce!" – zakrzykną entuzjaści. Ale spójrzcie na kontekst. Jeśli dzieje się to kosztem kapitulacji Ukrainy, to ci żołnierze nie przyjeżdżają tu, by nas bronić w ramach stabilnego sojuszu, ale by obsadzić nową Żelazną Kurtynę, która przesunęła się z Łaby na Bug. Stajemy się państwem buforowym, strefą zgniotu.
W materiale wideo autor Ator podkreśla nieprzewidywalność sytuacji. Ja widzę tu jednak przerażającą przewidywalność transactional politics (polityki transakcyjnej) Trumpa. Ukraina jest towarem, który stracił na wartości. Pytanie, czy Polska też nim będzie, gdy przyjdzie czas na "deal" z Rosją i Chinami?
IV. SYNTEZA: WIELKA UKŁADANKA I POLSKA RACJA STANU
Szanowni Państwo, spróbujmy teraz połączyć te kropki – listy Epsteina, flotę na Karaibach i mapy rozbiorowe Ukrainy – w jeden spójny obraz.
4.1. Mechanizm naczyń połączonych
-
Chaos Wewnętrzny (Zapalnik): Sprawa Epsteina paraliżuje elitę polityczną USA. Trump, czując zagrożenie (incydent "Piggy"), idzie na zwarcie, używając Pam Bondi jako tarana. Demokraci są w defensywie, bojąc się, co wypłynie na temat Clintona ("Bubba"). Waszyngton jest sparaliżowany walką plemion.
-
Dywersja Strategiczna (Zasłona Dymna): Aby przykryć chaos i pokazać siłę ("Make America Safe Again"), Trump pręży muskuły w Wenezueli. Operacja "Southern Spear" to teatr dla wyborców, ale teatr kosztowny, który wiąże zasoby floty i wywiadu.
-
Likwidacja Frontu Wschodniego (Koszty): Aby skupić się na wrogach wewnętrznych i południowych (oraz Chinach w tle), USA chcą "zamknąć temat" Ukrainy. Szybko. Tanio. Brutalnie.
4.2. Wątek polski na listach Epsteina?
W tym miejscu muszę dotknąć tematu niezwykle delikatnego, o którym wspominał autor filmu i który krąży w kuluarach. Czy na listach są Polacy?
Research nie daje tu jednoznacznych odpowiedzi, a jedynie poszlaki i plotki. Wymienia się czasem nazwiska polityków, którzy w latach 90. i 2000. bywali na salonach nowojorskich , ale – i tu apeluję o ostrożność – nie dajmy się zwariować. Pamiętajmy, jak teorie spiskowe wokół Smoleńska podzieliły naród. Badania pokazują, że jesteśmy podatni na takie narracje.
Nie potrzebujemy jednak skandalu obyczajowego z udziałem polskiego ministra na "Lolita Express", by mieć gigantyczny problem. Naszym problemem nie jest to, co polski polityk robił w nocy w Nowym Jorku, ale to, co amerykański prezydent zrobi w dzień w Gabinecie Owalnym z naszą mapą.
4.3. Lekcja historii od Lucky Luciano
Pozwólcie na jeszcze jedną, może zaskakującą dygresję historyczną. Czytając o strukturze powiązań Epsteina, przypomniała mi się historia Charliego "Lucky" Luciano i powstania "Komisji" mafijnej w latach 30.. Luciano zrozumiał, że ciągła wojna szkodzi interesom, więc stworzył zarząd, który dzielił strefy wpływów.
Dzisiejszy świat przypomina taką globalną "Komisję". Epstein był swego rodzaju "consigliere" lub skarbnikiem, który łączył różne rodziny – Clintonów, Trumpów, książąt brytyjskich, naukowców. Teraz, gdy "księgowy" nie żyje, a jego księgi są otwierane, stara "Komisja" się sypie. Trwa wojna o nową strukturę władzy. A w wojnach gangów najczęściej giną przypadkowi przechodnie. W tej metaforze Polska jest niestety takim przechodniem, który znalazł się w złym miejscu o złym czasie.
WNIOSKI: CZAS NA TRZEŹWOŚĆ, NIE NA SZAMPANA
Autor analizowanego filmu kończy swoje nagranie optymistycznym "Do zobaczenia". Ja pozwolę sobie na zakończenie znacznie mniej optymistyczne, a bardziej alarmistyczne.
Wydarzenia z 20 listopada 2025 roku pokazują, że światowy szeryf jest zajęty strzelaniem do własnego odbicia w lustrze, kłótniami o to, kto jest "świnką", i uganianiem się za zjawami na Morzu Karaibskim. W tym samym czasie, na naszej wschodniej granicy, architekci nowego porządku – Putin, Xi, a po cichu być może i doradcy Trumpa – kreślą linie, które mogą wymazać nasze poczucie bezpieczeństwa na dekady.
Co to oznacza dla Polski?
-
Samotność strategiczna: Hasło "America First" w praktyce coraz wyraźniej oznacza "Poland Alone". Musimy przestać wierzyć w bajki o wiecznym sojuszu opartym na sentymentach. To czysty biznes.
-
Konieczność zbrojeń: Nie tych na papierze, nie tych planowanych na 2035 rok. Potrzebujemy siły tu i teraz, bo jeśli Ukraina padnie (a plan Trumpa do tego prowadzi), staniemy oko w oko z rosyjską machiną wojenną, która nie zatrzyma się na Dnieprze.
-
Odporność na dezinformację: Nadchodzące tygodnie przyniosą zalew "rewelacji" z list Epsteina. Część będzie prawdziwa, część będzie rosyjską wrzutką mającą na celu destabilizację NATO. Musimy zachować zimną krew.
Szanowni Państwo, historia nie wybacza słabości. Wchodzimy w okres największej próby od 1989 roku. Przestańmy ekscytować się tym, co Mark Epstein napisał o "Bubbie". To ich wstyd i ich problem. Naszym problemem jest przetrwanie w świecie, w którym zasady gry są właśnie pisane na nowo – i to nie naszym piórem.
Trzymajcie rękę na pulsie. Będę dla Was śledził ten temat, bo machina ruszyła i nikt już jej nie zatrzyma.
Zobacz źródła
- https://en.wikipedia.org/wiki/Jeffrey_Epstein_client_list
- https://www.democracynow.org/2025/11/19/headlines/trump_threatens_strikes_on_drug_cartels_inside_mexico_and_colombia
- https://people.com/who-is-catherine-lucey-11852709
- https://timesofindia.indiatimes.com/world/us/quiet-piggy-trump-snapped-when-asked-about-epstein-how-he-responded-to-the-journalist/articleshow/125425294.cms
- https://tribune.com.pk/story/2578139/social-media-reacts-after-trump-snaps-quiet-piggyat-reporter-on-air-force-one
- https://www.cawtarclearinghouse.org/storage/4863/Gender-and-Elections%2C-Fourth-Edition.pdf
- https://www.justice.gov/ag/staff-profile/meet-attorney-general
- https://en.wikipedia.org/wiki/Pam_Bondi
- https://www.theguardian.com/us-news/2025/nov/14/trump-administration-news-updates-today
- https://apnews.com/article/epstein-trump-clinton-investigation-justice-department-d0ce8385cb7f42705ac068310e3231be
- https://indianexpress.com/article/world/what-jeffrey-epstein-said-about-donald-trump-in-email-exchange-10364032/
- https://timesofindia.indiatimes.com/world/us/who-is-bubba-the-mystery-name-in-epsteins-emails-fanning-trumpclinton-rumours/articleshow/125385954.cms
- https://en.wikipedia.org/wiki/Relationship_of_Donald_Trump_and_Jeffrey_Epstein
- https://www.washingtonpost.com/archive/politics/2001/01/20/for-clinton-long-delayed-words-and-painful-what-ifs/b8f447c2-9950-4040-b8da-77494b8bc215/
- https://home.treasury.gov/system/files/236/2019_2nd_Quarter_Log_of_FOIA_Requests.pdf
- https://www.theguardian.com/us-news/2022/jan/17/flint-water-poisoning-charges
- https://en.wikipedia.org/wiki/2025_United_States_naval_deployment_in_the_Caribbean
- https://www.cbsnews.com/news/trump-us-troops-venezuela-military-buildup-reaction-in-caribbean/
- https://www.theguardian.com/us-news/2025/nov/17/trump-venezuelan-drug-cartel
- https://www.niskanencenter.org/op-ed-is-the-u-s-about-to-strike-venezuela/
- https://www.defensepriorities.org/opinion/invading-venezuela-would-betray-america-first/
- https://www.washingtonpost.com/national-security/2025/11/16/trump-maduro-venezuela-military-talks/
- https://www.nampa.org/text/22788425
- https://www.theguardian.com/us-news/2025/aug/16/ukraine-russia-peace-deal-donbas-region
- https://www.russiamatters.org/news-digest-section?f%5B0%5D=section%3A371&f%5B1%5D=section%3A376&f%5B2%5D=section%3A536&f%5B3%5D=section%3A537&f%5B4%5D=section%3A540&f%5B5%5D=section%3A567&f%5B6%5D=section%3A594&f%5B7%5D=section%3A771&page=8
- https://www.rferl.org/a/trump-envoy-keith-kellogg-speaks-munich-security-conference-ukraine-war/33304662.html
- https://www.researchgate.net/publication/271765153_Political_Representation_in_Poland_ad_Hungary
- https://www.sipri.org/sites/default/files/2018-10/sipri14kiss.pdf
- https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC6396700/
- https://library.oapen.org/bitstream/handle/20.500.12657/88254/9781040034903.pdf?sequence=1
- https://theimpactnews.com/archives-2011/2012/04/30/fbi-speaks-to-the-impact-about-state-of-the-mafia/
- https://www.advisoryexcellence.com/cosa-nostra-in-2023-how-are-the-five-mafia-families-faring/
Materiał źródłowy:
Niniejszy artykuł został przygotowany na podstawie własnych przemyśleń i obserwacji w odniesieniu do materiału wideo dostępnego w serwisie YouTube (link). Wszelkie przedstawione opinie są subiektywnymi interpretacjami autora, nie stanowią porady prawnej, finansowej ani inwestycyjnej. Treści mają charakter wyłącznie informacyjny i publicystyczny.
Weź udział w dyskusji
Twoja opinia jest ważna. Podziel się swoimi przemyśleniami na poruszony temat.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
Dodaj komentarz